Maciej Marynowski

42-letni prepers nowożytny. Z urodzenia drobnomieszczanin. Wychowany w blokach i po grób wierny wielkiej płycie. Z zawodu automatyk. Z ambicji elektronik. Z kolei rzeczy mąż i ojciec. Z pasji wędkarz i (niewierny) fotograf. Z zacięcia kolarz. Z konieczności mechanik samochodowy. Z potrzeby serca włóczykij. Na co dzień gaduła i bajarz. Jednym słowem Polak z krwi i kości.

Nie wiem jak to się stało, że mam te 42 lata. Nie wiem też dlaczego już od 15 lat pracuję dla zachodniego koncernu branży opakowań (a praca dobra – prawie jak sanitariusz karetki pogotowia ). Gdy się zaczyna „piąty krzyżyk” człowiek grzęźnie egzystencjalnych w pytaniach bez odpowiedzi.

Dlaczego jadę 59rzek.pl? Bo to dobry czas na to. Najwyższy! Dla siebie i na przekór sobie. Nade wszystko dla drogich mi Ludzi.